2

Awantura o gofry

Bliźniaki Kuba i Staś wyciągnięci na kanapie gapili się w telewizor. W kuchni krzątała się pani Nina – ich opiekunka, która zostawała z nimi, kiedy nie było rodziców. Co chwila któryś z chłopców wybiegał do przedpokoju sprawdzić, czy Marysia (ich starsza siostra) przypadkiem nie wróciła ze szkoły. A potem z markotną miną i coraz większą niecierpliwością wracał na kanapę. Dziewczynka się spóźniała. A przecież obiecała im, że kiedy wróci ze szkoły, zrobią gofry. Rodzice mieli dziś po pracy coś jeszcze załatwić. Niania wychodziła wcześniej. Cały dom dla nich! Marysia zrobi gofry, Kuba bitą śmietanę, a Staś posypie wszystko cukrem pudrem. Wszyściutko.

Nagle zadudniło na schodach. Marysia wpadła do domu jak burza, trzasnęła drzwiami tak, że aż futryna zatrzeszczała i zamknęła się w swoim pokoju.  Kuba i Staś popatrzyli na siebie zaskoczeni. Pobiegli sprawdzić, co się dzieje. W przedpokoju omal nie zderzyli się z panią Niną, która położyła palec na ustach, żeby byli cicho, i zajrzała do pokoju Marysi. Ta burknęła tylko, że jest zajęta, że wszystko w porządku i żeby dać jej spokój. A przecież wiadomo było, że jest wściekła.

– Trudno… – westchnęła pani Nina. Spojrzała na zegarek, a potem ze zmartwioną miną na chłopców. – Muszę iść do lekarza, ale rodzice wrócą za
godzinę. Idźcie się bawić. Siostrze nie przeszkadzajcie – dodała stanowczo i wyszła.
Kuba, rozzłoszczony całą tą sytuacją, wygrzebał z kufra rękawicę bokserską i zaczął nią grzmocić wielgachnego niebieskiego miśka. Pluszak nie miał szans. Został znokautowany. Kuba wyczerpany padł obok niego. W tym czasie jego brat wyciągnął spod łóżka kolejkę i zaczął układać tory na podłodze. Mamrotał coś przy tym pod nosem. W pewnej chwili podszedł do pudła z nowymi klockami Kuby i bez słowa zaczął w nim grzebać.

– Zostaw – warknął Kuba. – To nie twoje!

Staś nie zwracał na niego uwagi. Kubę ogarnął gniew, niewiele myśląc, podbiegł do brata i uderzył go. Staś przewrócił się na pudełko i rozpłakał. Z nosa zaczęła płynąć mu krew. Po chwili płakali obydwaj, a przerażony Staś chował rękawicę do szafy. W drzwiach stanęła Marysia.

– Co tu się dzieje?! – krzyknęła przestraszona. Podbiegła do Stasia. Wytarła mu szybko buzię chusteczką i odetchnęła z ulgą. Na szczęście wypadek nie był poważny. Krew przestała płynąć.

– Co tu się dzieje? – powtórzyła, patrząc groźnie na Kubę.
– Jak to co? Jak to co?! – zawołał bojowniczo Kuba. – To wszystko przez ciebie! Marysia patrzyła na niego, nic nie rozumiejąc. Przecież to nie ona uderzyła Stasia.
– Przez ciebie! Przez ciebie! Bo mieliśmy robić gofry! – krzyczał Kuba, zalewając się łzami.

Marysia dłuższą chwilę milczała. – Ja tak nie uważam – powiedziała wreszcie, patrząc bratu w oczy. Kuba się zawstydził. Spuścił wzrok. Staś cichutko pochlipywał.
– Chodźmy robić gofry – powiedziała Marysia, wstając. – Na zgodę.

 

Przeczytałeś tekst?
Teraz spróbuj odpowiedzieć na pytania!
1. Wyobraź sobie, że gniew jest jak burza z piorunami, a złość jak zwykła ulewa albo deszcz. Narysuj jedno i drugie na osobnych kartkach.
2. Kiedy ostatnio Ciebie ogarnął gniew?
3. W jakich sytuacjach złościsz się najczęściej?
4. Z jakiego powodu niecierpliwili się Kuba i Staś?
5. W jakim humorze Marysia wróciła ze szkoły? Opisz jej zachowanie.
6. Co rozzłościło Kubę? Jak poradził sobie ze swoją złością?
7. Dlaczego Kuba uderzył Stasia i dlaczego później się rozpłakał?
8. Czy to była wina Marysi, że Kuba uderzył brata?

Awantura o gofry
Podobał Ci się post? Oceń!
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *