bez-tytulu

Porozmawiaj z dzieckiem o bezpieczeństwie w internecie

Nie ma nic złego w kręceniu filmików, nie można jednak wszystkiego wrzucać do sieci. Przeczytaj ten tekst razem z dzieckiem. Niech będzie wstępem do rozmowy na temat zamieszczania materiałów w internecie.

 

Film z Milenką, a właściwie jej kicią w roli głównej, stał się bardzo popularny. Dziewczynka razem z mamą pokazuje, jak dbać o kocie pazurki. Jak je przycinać i jakie zabawki pomagają kotom naturalnie je zdzierać. Mama zamieściła film na YouTube. Szybko zyskał wielu fanów.

Milenka namówiła mamę, żeby zrobiły kolejny film, pod którym internauci będą zamieszczać propozycje kolejnych odcinków. Dziewczynce marzył się cykl poradnikowych filmików o kotach.

– Musisz wiedzieć, kochanie, że zamieszczając film w sieci, godzisz się na komentarze i na ocenianie przez innych. Owszem, możemy zablokować komentowanie, ale raczej chcemy wiedzieć, co chcą oglądać nasi widzowie… – tłumaczyła mama.

Milenka niby wszystko zrozumiała, ale jednak czasem komentarze, które jej dotyczyły, nie były miłe. Ktoś napisał np., że nie radzi sobie na wizji, że tylko mamie przeszkadza. Wolałaby takich komentarzy nie widzieć. Nie zrezygnowała jednak z robienia z mamą filmów o kotach.

 

NIE WSZYSTKO MOŻNA WRZUCAĆ DO SIECI

„Youtuberzy” cieszą się dziś dużą popularnością. Wiele osób próbuje ich naśladować. Kręcenie własnych filmów to przygoda, nauka planowania, systematyczności. Nauka posługiwania się różnymi programami.

Pamiętajmy jednak, że konto w serwisie YouTube (jak i we wszystkich pozostałych w serwisach Google) mogą założyć osoby, które ukończyły 13 lat. Dlatego jeśli dziecko chce zamieszczać filmiki na YouTube, powinno to robić w porozumieniu z rodzicem, z jego konta. Jeśli chce mieć swoje własne konto w serwisie YouTube, powinno mieć „dorosłego konsultanta” (najlepiej rodzica lub nauczyciela), który będzie doradzał, co wolno, a czego nie należy publikować. Np. gdy sfilmowany zostanie ktoś, kto wdepnął w kałużę. Mimo że było to śmieszne, nie może być pokazane w internecie. Ta osoba ma prawo do ochrony swego wizerunku – tzn. że bez jej pisemnej zgody (czy zgody rodziców, gdy chodzi o dzieci) nie można tego filmu umieścić w sieci. Nie można też bez zgody autorów prezentować ich dzieł i twórczości.

Przeczytajcie i omówcie z dziećmi zasady regulaminu korzystania z serwisu. Zastanówcie się, czy warto w materiałach video pokazywać własny wizerunek i prezentować osobiste opinie, bo rzeczy raz umieszczone w sieci, zwykle zostają tam już na zawsze. Za kilka lat można już nie być zadowolony ze swojego wcześniejszego wyglądu czy osobistych poglądów. Swoimi pasjami można dzielić się z innymi bez prezentowania na filmikach siebie, rodziny czy swojego mieszkania. Prywatne informacje mogą zostać wykorzystane przez osoby, które mogą mieć nieuczciwe zamiary.

 

ZANIM WRZUCISZ COŚ DO SIECI – POMYŚL

Filmy, które zamieszczamy w sieci, mogą być przez innych np. sparodiowane. Czasem film z np. szalonym tańcem może być użyty jako fragment innego śmiesznego filmiku w stylu „Sto zwariowanych czy najgłupszych sytuacji”. Czasem sposób wykorzystania wrzuconego filmu przez innych może się autorowi nie podobać, ale niestety,  akceptując regulamin serwisu, w którym umieszczamy filmiki, zwykle wyrażamy zgodę na wykorzystywanie naszych materiałów przez innych użytkowników, w tym np. na wykonywanie przeróbek.

 

 

 Zanim więc coś zamieścimy w sieci, zastanówmy się, jaki może mieć to wpływ na nas czy innych!

  •  

    Bezpieczne i przydatne strony:

    www.Sieciaki.pl
    www.megamisja.pl
    www.fundacja.orange.pl
    www.superkoderzy.pl

 

Tekst powstał dzięki wsparciu
i materiałom przygotowanym
przez Fundację Orange
i Fundację Dajemy Dzieciom Siłę.

Porozmawiaj z dzieckiem o bezpieczeństwie w internecie
Podobał Ci się post? Oceń!
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *